Wypadanie włosów dotyka znacznie więcej osób, niż mogłoby się wydawać – problem ten nie ogranicza się wyłącznie do mężczyzn ani do starszego wieku. Utrata włosów ma konkretne przyczyny biologiczne, hormonalne i żywieniowe, które można zidentyfikować i skutecznie wyeliminować. Wiele osób przez lata stosuje drogie szampony i wcierki, nie wiedząc, że źródło problemu leży głębiej, a mianowicie w niedoborach, zaburzeniach hormonalnych lub chronicznym stresie. Jak więc rozróżnić normalne wypadanie włosów od tego, które wymaga interwencji?
Jakie są przyczyny wypadania włosów?
Utrata do 100 włosów dziennie mieści się w granicach normy fizjologicznej. Problem zaczyna się wtedy, gdy włosy wypadają garściami, nie odrastają lub ich gęstość wyraźnie się zmniejsza.
Jedną z najczęstszych, a jednocześnie najrzadziej diagnozowanych przyczyn jest łysienie androgenowe, które jest uwarunkowane genetycznie i powiązane z nadwrażliwością mieszków włosowych na dihydrotestosteron (DHT). Dotyczy ono zarówno mężczyzn, jak i kobiet, u których objawia się przede wszystkim przerzedzeniem na szczycie głowy, a nie cofaniem linii włosów.
Kolejną istotną przyczyną są zaburzenia hormonalne. Mowa tutaj o niedoczynności lub nadczynności tarczycy, zespole policystycznych jajników (PCOS) oraz wahaniach poziomu estrogenów po ciąży lub w okresie menopauzy. Włosy są czułym wskaźnikiem stanu hormonalnego organizmu i reagują na każdą destabilizację tego układu.
Nie należy bagatelizować roli przewlekłego stresu. Wysoki poziom kortyzolu skraca fazę anagenu, czyli wzrostu włosa i przyspiesza jego przejście do fazy telogenowej. Efektem jest tzw. łysienie telogenowe, które objawia się masywnym wypadaniem włosów kilka miesięcy po silnym stresie, chorobie lub operacji.
Jakie niedobory witamin i minerałów wpływają na nadmierne wypadanie włosów?
Niedobory składników odżywczych to jeden z najczęściej pomijanych powodów utraty włosów, szczególnie u osób stosujących restrykcyjne diety lub zmagających się z zaburzeniami wchłaniania.
Żelazo i ferrytyna to absolutna podstawa diagnostyki wypadania włosów. Niski poziom ferrytyny, nawet przy prawidłowej morfologii, prowadzi do osłabienia i wypadania włosów. Dotyczy to szczególnie kobiet z obfitymi miesiączkami oraz osób na diecie roślinnej.
Cynk jest niezbędny do podziałów komórkowych w mieszku włosowym. Jego niedobór powoduje łamliwość włosów, łupież i ich nadmierne wypadanie. Zbyt mała podaż cynku pojawia się często przy diecie ubogiej w mięso, orzechy i pestki dyni.
Witamina D odgrywa rolę w aktywacji mieszków włosowych – jej niedobór jest powszechny w strefach klimatycznych z ograniczonym nasłonecznieniem i wiąże się z wypadaniem włosów o charakterze rozlanym. Poziom witaminy D warto sprawdzić badaniem krwi przed suplementacją.
Biotyna, choć często reklamowana jako środek na włosy, rzeczywiście pomaga – ale tylko wtedy, gdy jej poziom jest zbyt niski. Jej niedobór jest rzadki u osób jedzących jajka i mających różnorodną dietę, jednak może wystąpić przy długotrwałym stosowaniu antybiotyków lub surowych białek jaja.
Jakie suplementy warto brać na włosy?
Zanim wprowadzi się suplementację, warto wykonać podstawowe badania krwi – morfologię, poziom ferrytyny, witaminy D, TSH oraz cynku. Suplementacja bez wiedzy o faktycznych niedoborach jest działaniem na oślep.
Spośród preparatów o udokumentowanym działaniu na jakość i gęstość włosów wyróżnia się kilka substancji. Saw palmetto (palma sabałowa), która znajduje się w NOYO® Hair, blokuje konwersję testosteronu do DHT i wykazuje skuteczność u osób z łysieniem androgenowym – bez skutków ubocznych typowych dla farmakologicznych inhibitorów 5-alfa-reduktazy. Gotowy ekstrakt z tej rośliny można nabyć w aptekach i sklepach ze zdrową żywnością, ale należy zwrócić uwagę na to, aby preparat zawierał standaryzowany wyciąg o zawartości co najmniej 85–95% kwasów tłuszczowych. W NOYO® Hair palma sabałowa została uzupełniona o dodatkowe składniki, które z kolei wspierają kondycję skóry głowy i odżywienie cebulek. Tak kompleksowe podejście może przynieść lepsze, trwalsze rezultaty.
Kolagen morski dostarcza aminokwasów, takich jak prolina i glicyna, które są potrzebne do budowy keratyny. Suplementacja kolagenem wspiera nie tylko kondycję włosów, ale też paznokci i skóry. Preparat najlepiej przyjmować razem z witaminą C, która zwiększa jego wchłanianie.
Żelazo w formie bisglycynianu żelaza jest lepiej tolerowane przez układ pokarmowy niż tradycyjne sole żelaza i nie powoduje zaparć. To istotna informacja dla osób, które wcześniej rezygnowały z suplementacji ze względu na dolegliwości żołądkowe.
Jeśli chodzi o suplementy na wypadanie włosów, warto jeszcze uwzględnić witaminę D. Należy ją suplementować w formie D3 razem z witaminą K2, która kieruje wapń do kości, a nie do tkanek miękkich. Dawkowanie powinno być dostosowane do wyniku badania. Standardowe 2000 IU dziennie to bezpieczna dawka profilaktyczna, jednak przy potwierdzonym niedoborze specjalista może zalecić wyższe dawki przez określony czas.